Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perypetie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perypetie. Pokaż wszystkie posty
17.02.2016
Usypianie najmłodszego Udomowionego
Tagi:
1+,
20 miesięcy,
perypetie,
postępki,
spanie,
spanie razem z dzieckiem,
współspanie
Bloguję pół żartem, pół serio o perypetiach mojej roślinożernej rodzinki w UK, dwujęzycznoości i wczesnej domowej edukacji synka.
19.01.2016
Ziumowanie
Tagi:
1+,
18 miesięcy,
perypetie,
postępki,
sposób na nudę,
zabawa,
zium
Bloguję pół żartem, pół serio o perypetiach mojej roślinożernej rodzinki w UK, dwujęzycznoości i wczesnej domowej edukacji synka.
13.01.2016
Ulubieńcy ostatnich miesięcy
Jak na blogerkę przystało muszę napisać przynajmniej raz o ulubieńcach miesiąca, tudzież hitach i kitach. Ale w przeciwieństwie do trendów w internecie, skupię się nie na moich kosmetykach, ale na zabawkach naszego urwisa.
Tagi:
18 miesięcy,
bez baterii,
minimalizm,
perypetie,
postępki,
sposób na nudę,
zabawa,
zabawa bez zabawek,
zabawki
Bloguję pół żartem, pół serio o perypetiach mojej roślinożernej rodzinki w UK, dwujęzycznoości i wczesnej domowej edukacji synka.
8.01.2016
Ciach!
“Ciach” to obecnie jedno z ulubionych słów Póki-co-jedynaka. Ciach znaczy kroić, ciachać, kleić, rozrywać i sklejać. Niestety oznacza też naprawianie książek. A dlaczego niestety? Zaraz wyjaśnię. Ale po kolei…
![]() |
| Ciach! |
Tagi:
18 miesięcy,
perypetie,
postępki,
śmieszne
Bloguję pół żartem, pół serio o perypetiach mojej roślinożernej rodzinki w UK, dwujęzycznoości i wczesnej domowej edukacji synka.
6.01.2016
Wszystko można, byle z ostrożna
Już któryś raz z kolei zdarzyło mi się, że w
połowie pisania posta stało się coś co skłoniło mnie do refleksji i zweryfikowania nie tylko tego co napisałam ale także mojego rodzicowania. Tym
razem chciałam napisać o swobodzie jaką dajemy Potomkowi i jak trudno jest
pogodzić dawanie dziecku możliwości realizowania swoich
instynktownych potrzeb (takich jak eksploracja czy wspinaczka) z jednoczesnym
czuwaniem nad jego bezpieczeństwem.
| Daniel na stole |
Tagi:
1+,
perypetie,
postępki,
rozwój dziecka,
wspinaczka,
wychowanie,
wypadek
Bloguję pół żartem, pół serio o perypetiach mojej roślinożernej rodzinki w UK, dwujęzycznoości i wczesnej domowej edukacji synka.
23.12.2015
Kogut domowy
Daniela drzemkom wydaje się ostatnio, że jak się
poprzesuwają dostatecznie na później to całkowicie przegonią nocny sen i zajmą
jego miejsce. Wszystko stanęło na głowie bo Póki-co-jedynak nie śpi kiedy ma
spać, a gdy już zaśnie to śpi w najmniej odpowiednich momentach. I tak podczas
jednej z takich zwariowanych późnych drzemek posłuchaliśmy z Udomowionym Tatą
audycji o rozwoju mózgu u dziecka w Radiu Bajka. Padło tam ciekawe dla nas
określenie: “rodzice z prawdziwego zdarzenia.” I tak się zastanawiamy: czy my
jesteśmy rodzicami z prawdziwego zdarzenia?
| Kogut domowy śpi |
Tagi:
1+,
kogut domowy,
niedzielny tatuś,
perypetie,
postępki,
prawo jazdy,
Radio Bajka,
rodzice z prawdziwego zdarzenia,
rodzicielstwo bliskości,
rodzina,
wychowanie
Bloguję pół żartem, pół serio o perypetiach mojej roślinożernej rodzinki w UK, dwujęzycznoości i wczesnej domowej edukacji synka.
5.09.2015
Spanie razem
![]() |
Tagi:
co-sleeping,
drzemka,
high need baby,
łóżeczko-dostawka,
noworodek,
perypetie,
postępki,
potomek,
rodzicielstwo bliskości,
spanie,
spanie razem z dzieckiem,
współspanie,
wychowanie
Bloguję pół żartem, pół serio o perypetiach mojej roślinożernej rodzinki w UK, dwujęzycznoości i wczesnej domowej edukacji synka.
4.09.2015
Boso ale w ostrogach
Tagi:
1+,
14 miesięcy,
bez butów,
bez skarpetek,
boso,
integracja sensoryczna,
na bosaka,
nauka chodzenia,
perypetie,
postępki,
potomek,
raczkowanie
Bloguję pół żartem, pół serio o perypetiach mojej roślinożernej rodzinki w UK, dwujęzycznoości i wczesnej domowej edukacji synka.
22.08.2015
Baterie nam w tym domu niepotrzebne
Nasza wyobraźnia jest napędzana energią słoneczną i wiatrem. Bo po co komu tony piszczącego i migającego plastiku jak są (kolejność nieprzypadkowa):
Tagi:
bez baterii,
eko,
minimalizm,
perypetie,
plastik,
recykling,
rura,
sposób na bałagan,
sposób na nudę,
zabawa,
zabawki
Bloguję pół żartem, pół serio o perypetiach mojej roślinożernej rodzinki w UK, dwujęzycznoości i wczesnej domowej edukacji synka.
12.08.2015
Oda do odkurzacza
- To, to, to!!! - krzyczy Póki-co-jedynak wskazując swojego najlepszego przyjaciela.
- TO, TO, TO!!! - krzyczy głośniej.
- TOOOOO!!! - drze się już na całe gardło. No dobrze, nie ma wyjścia, trzeba po raz piąty włączyć odkurzacz.
- To co, zadowolony? - pytam.
- Nie, nie, nie!
Bloguję pół żartem, pół serio o perypetiach mojej roślinożernej rodzinki w UK, dwujęzycznoości i wczesnej domowej edukacji synka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




