13.08.2015

Kiedy dziecko śpi, mama harcuje


Chyba każdy rodzic zna "Księgę dźwięków" Soledad Bravi i ten kto ją posiada wie jaką frajde daje maluchowi. My czytamy ją codziennie po kilka razy odkąd Potomek skończył jakieś sześć miesięcy. Zdecydowałam się ją kupić po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji i co rzuciło mi się  od razu w oko to, że wszystkim książka się rozpada.

Od początku dbałam więc o nasz egzemplarz i starałam się chronić przed szarpaniem stron przez Póki-co-jedynaka.  "Sto dwanaście odpornych na uszkodzenia stron" możemy przeczytać na stronie wydawcy ... do czasu aż urwis postanowi przebiec po otwartej książce...


Jak tylko poszedł na drzemkę naprędce zebrałam w kupę rozdeptane zwłoki i zorganizowałam na stole w kuchni stację reanimacyjną.


Naprawa Księgi Dźwięków I



Do naprawy księgi potrzebne są:


+ drzemiący lub śpiący maluch
+ pół godzinki
+ dziurkacz
+ sznurek/długa sznurówka
+ nożyk
+ deska do krojenia
+ taśma klejąca
+ 2 stare sztywne karty (np. kredytowe)


Nożykiem odciełam strony od okładki. Aby dziurki wypadły w tych samych miejscach na wszystkich stronach książki na desce ułożyłam pierwszą stronę i dziurkacz i przykleiłam nad nimi karty. W ten sposób powstał swojego rodzaju szablon, do którego przykładałam strony i dziurkacz.

Naprawa Księgi Dźwięków II


Dziurkaczem zrobiłam otwory, przez które później przewlekłam sznurek.


Naprawa Księgi Dźwięków III

Naprawa Księgi Dźwięków IV


Efekt końcowy jest zadowalający. Nie miałam czasu, żeby przyciąć ładnie i równo brzegi stron. Może mi się uda na następnej drzemce. Tak czy siak latające kawałki księgi zostały ujarzmione i już chodzą mi po głowie pomysły jak by tu wykorzystać w przyszłości karty książki do zabawy. Może zagramy w memory albo w dopasowywanie... Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!



Naprawa Księgi Dźwięków V

2 komentarze:

  1. Dobrze wiedziec, ze jest ratunek - u nas wyglada dokladnie tak samo :-( Dziekuje za inspiracje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za komentarz - pierwszy na blogu, yipi! Cieszę się, że ci się spodobał mój sposób na Księgę. Daniel ciągle lubi po niej biegać i stawać - chyba czyta stopami - ale sznurek daje radę.

      Usuń